Hej. I jak wam się podoba ten wygląd? Ma zostać czy jednak lepsza była ta pierwsza zmiana? Opinie, sugestie i podpowiedzi zostawiajcie w komentarzach:)
PS. Zachęcam również do skomentowania najnowszego rozdziału :)
sobota, 8 czerwca 2013
10 tysięcy wyświetleń
Witajcie. Jestem bardzo szczęśliwa, że ten blog również jest przez was czytany i często odwiedzany co przejawia się w liczbie wyświetleń. Przekroczone jest już 10 tys. za co wam bardzo dziękuję:) Jesteście niesamowici bo bez was nie było by tego bloga jako drugiego i takiego sukcesu by nie odniósł, a ja razem z nim. Podnosicie mnie na duchu każdym komentarzem. Czytam wszystkie, a te ważniejsze biorę do siebie poprawiając co wymaga zmiany. Jeszcze raz wam bardzo dziękuję:)
Z tej okazji zachęcam do obejrzenia teledysku do piosenki One Thing - One Direction. Pamiętacie jeszcze? Ja ją bardzo lubię i dzisiaj dedykuję ją specjalnie dla was. Kocham was:)
Z tej okazji zachęcam do obejrzenia teledysku do piosenki One Thing - One Direction. Pamiętacie jeszcze? Ja ją bardzo lubię i dzisiaj dedykuję ją specjalnie dla was. Kocham was:)
24. "Tą piosenkę napisałam specjalnie dla was."
Uszykowałam dla nas obiad i zjedliśmy razem. Po obiedzie chłopacy poszli do salonu, a ja schowałam naczynia do zmywarki i włączyłam zmywanie. Po pracy, którą wykonała zmywarka wyciągnęłam wszystkie naczynia i pochowałam na swoje miejsce. Spojrzałam na zegarek, który wskazywał 15:30. Miałam trzy godziny na przygotowanie się do wyjścia z Harry'm. Poszłam na górę aby zacząć się przygotowywać. Najpierw weszłam do łazienki aby się umyć. Wykompałam się i umyłam włosy. Następnie zawinęłam włosy w ręcznik i ubrałam się w szlafrok. Wyszłam do pokoju, a potem weszłam do garderoby. Wybrałam odpowiedni strój i położyłam na łóżku. Wróciłam do łazienki i wysuszyłam włosy. Ułożyłam je, a potem delikatnie się umalowałam. Następnie weszłam do pokoju aby się ubrać. Ubrałam się, spryskałam efekt końcowy moim ulubionym perfumem i schowałam potrzebne rzeczy do torebki. Spojrzałam na zegarek i akurat zdążyłam. Wyszłam z pokoju i zeszłam na dół gdzie czekał już na mnie Harry. Kiedy mnie zobaczył to się uśmiechnął. Trzymał coś za plecami. Podeszłam do niego i pocałowałam go. Uśmiechnięty spojrzał na mnie i... :
- Ślicznie wyglądasz. A to dla ciebie. - powiedział i podał mi bukiet czerwonych róż. Wzięłam od niego kwiaty i podziękowałam mu kolejnym pocałunkiem w usta. Ubraliśmy wiosenne nakrycia (ja płaszcz, a on kurtkę) i wyszliśmy z domu. Przed domem był już wystawiony jego samochód. Podeszliśmy od strony pasażera. Otworzył mi drzwi i pomógł wsiąść, następnie zamknął za mną drzwi, okrążył samochód i zajął miejsce kierowcy. Odpalił silnik i wyjechał z podjazdu. Na miejscu pod kinem byliśmy jakieś 10 minut później. Było trochę fanek, ale na szczęście nie było żadnego fotoreportera. Harry rozdał autografy i weszliśmy do środka. Chłopak kupił bilety, jeden popcorn, a potem weszliśmy na salę. Zajęliśmy swoje miejsca i czekaliśmy kiedy film się rozpocznie. Ciekawa byłam na jaki film mnie zabrał. Światła zgasły i zaczął się film. CZERWIEC Jest połowa miesiąca, a moja debiutancka piosenka podbiła listy przebojów w Wielkiej Brytanii i Stanach co mnie zszokowało. Nie zapominam oczywiście o Polsce, w której też zyskałam wielkie uznanie. Wiele ludzi już mnie rozpoznaje na ulicy i mam także już wielu fanów. Minęły dwa miesiące od wyjścia mojej piosenki, a ja już tak zawojowałam w branży muzycznej. Jednak Kelly i chłopcy mieli rację. Skończyłam już pracę nad moją pierwszą płytą, która ma mieć premierę pod koniec lipca. Napisałam też swoją pierwszą piosenkę, ale po polsku. Nie miała ona być zawarta na płycie, ale chciałam ją nagrać specjalnie dla wszystkich z Polski aby pokazać, że Polak też potrafi oraz w podzięce moim wszystkim bliskim. W moim liceum jutro odbędzie się zakończenie roku szkolnego. Nikt nie wie, ale jadę do Polski aby odwiedzić moich przyjaciół oraz rodzinę. Chłopcy mi w tym pomogą. Chcę zrobić niespodziankę i na zakończeniu na auli zaśpiewać dla nich właśnie tą polską piosenkę. Spakowałam się już to co miałam i zniosłam małą walizkę na dół. Chłopcy też już byli gotowi. W tą niespodziankę wtajemniczony jest jedynie dyrektor. Nawet pani Monika nie wie.
W Polsce
Wylądowaliśmy w Polsce pod wieczór. Pojechaliśmy tak do mojego domu, że nikt nas nie zauważył. Udało nawet nam się tajemniczo wylecieć z Londynu co jest bardzo ciężkie z powodu popularności chłopaków i mojej wzrastającej popularności. Zajechaliśmy do mojego domu i od razu weszliśmy do środka. Przywitali się z nami moi rodzice prowadząc do kuchni abyśmy zjedli coś bo jesteśmy na pewno głodni po podróży. Po zjedzonej kolacji udaliśmy się do spania. Chłopcy zajęli pokoje gościnne, a Harry'emu rodzice pozwolili spać razem ze mną w pokoju. Ufali mi za co byłam wdzięczna. Kiedy tylko położyłam się do łóżka to momentalnie zasnęłam. Rano obudził mnie Harry kiedy sam był już gotowy. Poszłam się uszykować, a Harry zszedł na dół do kuchni. Po chwili ja też się pojawiłam gdzie oprócz niego była też reszta zespołu. Moi rodzice z tego co mówili wczoraj wieczorem to z rana mieli jakąś sprawę do załatwienia. Po zjedzeniu śniadania uszykowaliśmy się i wyszliśmy z domu. My wsiedliśmy do jednego samochodu, a ochroniarze z moim zespołem, który przeleciał dzisiaj rano pojechali drugim. Bez zwracania na siebie uwagi dojechaliśmy pod szkołę i od razu wchodząc pokierowaliśmy się do auli, w której był dyrektor. W końcu tylko on wiedział o naszym przyjeździe. Przywitałam się z nim. Bardzo mocno mnie przytulił. Potem przywitał się z 1D i poznał mój zespół. Powiedział, że możemy ze spokojem zrobić próbę bo nikt na pewno nie wejdzie. Po pierwsze nas zamknie, a po drugie i tak uczniowie przyjdą na samo zakończenie. Pan dyrektor poszedł, a my przećwiczyliśmy na sucho.
Przyszła pora na zakończenie. Wszyscy zaczęli się zbierać na auli, a my staliśmy za kulisami aby nikt nas nie zauważył. W połowie zakończenia wystąpili chłopacy. Potem zeszli ze sceny siadając na krzesłach, które wcześniej uszykowali. Na koniec miałam wystąpić ja i nadeszła ta pora. Wszyscy znajdujący się na scenie z niej zeszli, a wszedł na nią dyrektor. To on miał mnie zapowiedzieć. Oczywiście kurtyna była zasunięta. Pan dyrektor stał przed kurtyną, a ja za nią. Byli też uszykowani już moi kumple z zespołu. Poprosiłam aby dyrektor załatwił rozsunięcie kurtyny dopiero jak zacznę śpiewać, ale może najpierw zapowiedź.
- Na koniec mała niespodzianka, która mam nadzieję się spodoba. - powiedział i usłyszałam jak schodzi ze sceny. Chciałam coś powiedzieć zanim zacznę śpiewać więc poprosiłam mój band o dłuższy wstęp. Oczywiście miałam w planach zaśpiewać piosenkę, którą napisałam po polsku. Band zaczął grać, a ja mówić. Kurtyna na razie była zasłonięta.- Wiele się ostatnio w moim życiu działo. Istny chaos, który przyniósł wiele dobrego dla mnie. Teraz stoję tu gdzie praktycznie to wszystko się zaczęło. Tą piosenkę napisałam specjalnie dla was wszystkich tutaj zebranych, a zwłaszcza dla moich znajomych i przyjaciół oraz moich pozostałych bliskich. Tą piosenką chcę pokazać, że nigdy nie zapomnę o was i mojej ojczyźnie, z której pochodzę. Zawsze będziecie w moim sercu. - skończyłam. Żadnej reakcji, ale się nie przejęłam. Mała jeszcze przygrywka i zaczęłam śpiewać, a kurtyna się rozsunęła. Wyszłam bardziej na przód śpiewając. Rozglądałam się po sali aby spojrzeć chociaż na każdego przez chwilę. W pierwszym rzędzie za 1D siedziała cała moja klasa, a po drugiej stronie nauczyciele i reszta szkoły. Wszyscy albo zaniemówili albo zaczęli bić brawo. Śpiewałam, a łzy napływały mi do oczu. Ze szczęścia. Nie mogłam uwierzyć, że wszystko zaczęło się na scenie na, której śpiewałam. Wszystko dzięki chłopakom z One Direction. Po skończonej piosence ukłoniłam się i rozpłakałam. Ocierałam oczy, ale to nic nie dało.
- Gratuluję ukończenia roku. - powiedziałam i zakryłam twarz w ręce. Na scenę wbiegła cała moja była klasa i uściskali mnie po kolei. Na końcu była Justyna. Moja przyjaciółka popłakała się tak samo jak ja. Wyściskałam wszystkich. Potem weszli jeszcze chłopacy z One Direction oraz kilkoro nauczycieli, a w tym pani Monika. Mocno mnie przytuliła i otarła łzy. Uspokoiłam się i uśmiechnęłam. Byłam bardzo szczęśliwa, że mogę właśnie w tym momencie być z nimi. Dostałam od nich gratulacje odnośnie rozwijania się mojej kariery. Moja debiutancka piosenka pokryła się platyną w Polsce co mnie bardzo cieszyło. Przede wszystkim było ważne dla mnie jak podoba się moja muzyka w Polsce. Źródła, które miała Kelly podawały, że bardzo dobrze się sprzedaje moja piosenka. Nie mogę się doczekać kiedy wyjdzie moja płyta, ale to jeszcze trochę trzeba poczekać. Dyrektor na koniec pogratulował jeszcze raz wszystkim i każdy zaczął się rozchodzić. Przedstawiłam mój zespół. Razem z moją była klasą, bandem i 1D mieliśmy iść na jakieś lody albo po prostu na spacer po parku. Pożegnałam się z nauczycielami i wyszliśmy. Oczywiście ochroniarze szli niedaleko nas. Musieli być w pogotowiu, w końcu taką mieli pracę.
------------------------------------
Rozdział 24 za nami. Za jakiekolwiek błędy przepraszam Jak wam się podoba rozdział?
piątek, 7 czerwca 2013
niedziela, 2 czerwca 2013
23. Wywiad cz.2
W poprzednim rozdziale:
Prowadzący: Co działo się później? Jak doszło do tego, że wasza wytwórnia się zgodziła oraz rodzice dziewczyny?
************************************************
Prowadzący: Co teraz dalej? Co z jej kariera i spełnianiem marzeń?
Louis: Może warto by było zapytać o to samą zainteresowaną. - uśmiechnął się i zerknął w moją stronę. Było to dla mnie znakiem, że zaraz mnie poproszą do siebie. Wzięłam głęboki oddech i czekałam.
Prowadząca: W takim razie zapraszamy do siebie Majkę. - ruszyłam w ich stronę. Weszłam uśmiechnięta do studia. W tym momencie już nie czułam stresu. Uścisnęłam dłonie prowadzącym, a potem usiadłam pomiędzy Lou, a Harry'm.
Prowadzący: Witamy cię Maju. Miło nam jest ciebie poznać.
Ja: Witam, mnie również. Dziękuję za zaproszenie.
Prowadząca: To opowiadaj jak to było? Co czułaś kiedy się dowiedziałaś co zorganizowali chłopcy?
Ja: W sumie to nie wiedziałam jak mam zareagować. Byłam w totalnym szoku. Stać się piosenkarką to jedno z moich marzeń, które teraz dzięki chłopakom może się spełnić. Dlatego jestem im bardzo wdzięczna.
Prowadząca: Zdążyłaś się już zadomowić w Londynie? Jak ci się tu podoba?
Prowadzący: No i przedewszystkim co z karierą?
Ja: Dzięki chłopakom zadomowienie się nie było takie trudne gdyż zamieszkanie w Londynie było moim marzeniem od dziecka, które teraz się spełniło. Już drugie i to wszystko dzięki tym panom. - zaśmiałam się wskazując na chłopaków. - Londyn bardzo mi się podoba. W ogóle uważam, że jest jednym z piękniejszych miast. Natomiast jeśli chodzi o karierę to zaczęłam już pracę. Wczoraj została nagrana moja pierwsza piosenka, która premierę będzie miała w radiu już w ten czwartek także serdecznie zapraszam do słuchania The Hits Radio. Do sprzedaży wyjdzie w poniedziałek także również zapraszam do kupna. Mam nadzieję, że się spodoba. Natomiast także od jutra zaczynam prace nad debiutancką płytą więc mam dużo roboty.
Prowadząca: W takim razie będziemy trzymać kciuki aby ci się udało.
Ja: Dziękuję bardzo.
Prowadzący: Mam prośbę. Wiem, że piosenka będzie miała swoją premierę w czwartek dopiero, ale może mogłabyś zaśpiewać chociaż kawałek?
Ja: Bardzo bym chciała, ale przykro mi. Musze trzymać się od początku ustalonych zasad. Jednak jeśli pozwolicie to mogę zaśpiewać inną piosenkę.
Niall: Może wspónie coś zaśpiewamy? - zaproponował blondyn. Prowadzący na nas spojrzeli i się uśmiechnęli.
Prowadzący: O tym samym pomyśleliśmy.
Prowadząca: Z przyjemnością posłuchamy. - wstaliśmy i podeszliśmy na bok gdzie było miejsce przeznaczone do występów. Otrzymaliśmy mikrofony do ręki, a miejsce przy instrumentach zajął mój band. Zespół chłopaków nie przyjechał bo nie kazał im Paul, a że moi byli na miejscu to nam mieli zagrać. Wybraliśmy piosenkę chłopaków "Live While We're Young". Szybko podzieliliśmy kto kiedy śpiewa i zaczęliśmy występ. Piosenka wyszła nam tak jak powinna. Po występie podeszli do nas prowadzący stając z jednej i drugiej strony.
Prowadzący: Wow, jestem pod wrażeniem. Rzeczywiście chłopcy mieli rację mówiąc o twoim głosie. Masz niesamowity dar, gratulacje.
Ja: Dziękuję bardzo.
Prowadząca: Myślę, że już niedługo zrobi się o tobie tak samo głośno jak o chłopakach z One Direction. Życzę ci z całego serca bo masz dar. A teraz dziękujemy wam bardzo.
Ja: Dziekujemy również.
Prowadzący: Naszym i państwa gośćmi byli chłopacy z One Direction i wschodząca gwiazda Majka. Ta dziewczyna zajdzie daleko. Do usłyszenia. - zeszliśmy z wizji. Podziękowaliśmy jeszcze raz i wróciliśmy za kulisy do naszych menagerów.
- Byłaś wspaniała, z resztą tak samo jak chłopcy. - powiedziała Kelly i mnie przytuliła.
- Dziękuję. - powiedziałam. Wzięłam swoją torebkę, wzieliśmy swoje wszystkie rzeczy i ruszyliśmy do wyjścia. Zajechaliśmy pod dom, wraz z chłopakami pożegnaliśmy się z naszymi menagerami i wysiedliśmy. Pokierowaliśmy się do domu. Weszłam do środka od razu idąc do pokoju. Było krótko po 13. Odłożyłam torebkę i postanowiłam się przebrać. Przebrana zeszłam na dół do kuchni. Zastałam w niej tylko mojego chłopaka, a reszta siedziała w salonie.
- Cześć kochanie. - powiedział radosny mój chłopak.
- Hej. Przecież widzieliśmy się jakąś minutę temu. - powiedziałam uśmiechnięta.
- Wiem, ale już się za tobą stęskniłem. Mam dla ciebie propozycje. Zabieram cię dzisiaj do kina. - powiedział i podszedł do mnie, a następnie objął w talii.
- Rozumiem, że nie mam nic do gadania? - zapytałam się śmiejąc.
- No niestety. - odparł.
- Tylko, że musze być wyspana bo jutro o 9:00 mam być już w studio bo zaczynam nagrywać płytę. - powiedziałam.
- Spokojnie, wyśpisz się. Wychodzimy o 18:30, bądź gotowa. Będę czekał w holu. Później pójdziemy na kolację i wrócimy do domu. - powiedział przedstawiając mi plany na wieczór.
- Dobrze, zgadzam się. - powiedziałam. Pocałował mnie, a ja odwzajemniłam pocałunek.
----------------------------------------------
Druga część za nami. Za błędy przepraszam. Podoba się czy nie? Proszę o szczere opinie w komentarzach. Wszystkiego wysłucham bo od tego jesteście aby wyrażać swoją opinie dzięki czemu mi pomagacie doskonalić i też jesteście częścią tego bloga.
W następnym rozdziale:
Wyjście Harry'ego z Majką do kina. Czerwiec i już widać rezultat pracy Majki. Powrót Majki do Polski. Wszystko co będzie się tam działo dowiecie się w następnym rozdziale:)
Prowadzący: Co działo się później? Jak doszło do tego, że wasza wytwórnia się zgodziła oraz rodzice dziewczyny?
************************************************
Lian: Później mieliśmy próby do naszego koncertu. Chcieliśmy aby Majka wystąpiła z nami i zaśpiewała jedną piosenkę razem z nami. Zgodziła się. Nadszedł koncert i wszystko wyszło jak miało.
Harry: Maja nie wiedziała kompletnie nic co wymyśliliśmy. Dowiedziała się podczas koncertu, a raczej po nim. Wtajemniczyliśmy we wszystko jej dyrektora, który był bardzo dumny, że to z jego szkoły uczennica i pomógł nam. Poinformowaliśmy ją o wszystkim co wymyśleliśmy, a ona popłakała się ze szczęścia. Natomiast jeśli chodzi o jej rodziców chcieli aby mogła spełnić swoje marzenie więc się zgodzili pod warunkiem, że będziemy jej pilnować, a Paul będzie miał na nią oko. Całkowicie nam zaufali za co jesteśmy wdzięczni.Prowadzący: Co teraz dalej? Co z jej kariera i spełnianiem marzeń?
Louis: Może warto by było zapytać o to samą zainteresowaną. - uśmiechnął się i zerknął w moją stronę. Było to dla mnie znakiem, że zaraz mnie poproszą do siebie. Wzięłam głęboki oddech i czekałam.
Prowadząca: W takim razie zapraszamy do siebie Majkę. - ruszyłam w ich stronę. Weszłam uśmiechnięta do studia. W tym momencie już nie czułam stresu. Uścisnęłam dłonie prowadzącym, a potem usiadłam pomiędzy Lou, a Harry'm.
Prowadzący: Witamy cię Maju. Miło nam jest ciebie poznać.
Ja: Witam, mnie również. Dziękuję za zaproszenie.
Prowadząca: To opowiadaj jak to było? Co czułaś kiedy się dowiedziałaś co zorganizowali chłopcy?
Ja: W sumie to nie wiedziałam jak mam zareagować. Byłam w totalnym szoku. Stać się piosenkarką to jedno z moich marzeń, które teraz dzięki chłopakom może się spełnić. Dlatego jestem im bardzo wdzięczna.
Prowadząca: Zdążyłaś się już zadomowić w Londynie? Jak ci się tu podoba?
Prowadzący: No i przedewszystkim co z karierą?
Ja: Dzięki chłopakom zadomowienie się nie było takie trudne gdyż zamieszkanie w Londynie było moim marzeniem od dziecka, które teraz się spełniło. Już drugie i to wszystko dzięki tym panom. - zaśmiałam się wskazując na chłopaków. - Londyn bardzo mi się podoba. W ogóle uważam, że jest jednym z piękniejszych miast. Natomiast jeśli chodzi o karierę to zaczęłam już pracę. Wczoraj została nagrana moja pierwsza piosenka, która premierę będzie miała w radiu już w ten czwartek także serdecznie zapraszam do słuchania The Hits Radio. Do sprzedaży wyjdzie w poniedziałek także również zapraszam do kupna. Mam nadzieję, że się spodoba. Natomiast także od jutra zaczynam prace nad debiutancką płytą więc mam dużo roboty.
Prowadząca: W takim razie będziemy trzymać kciuki aby ci się udało.
Ja: Dziękuję bardzo.
Prowadzący: Mam prośbę. Wiem, że piosenka będzie miała swoją premierę w czwartek dopiero, ale może mogłabyś zaśpiewać chociaż kawałek?
Ja: Bardzo bym chciała, ale przykro mi. Musze trzymać się od początku ustalonych zasad. Jednak jeśli pozwolicie to mogę zaśpiewać inną piosenkę.
Niall: Może wspónie coś zaśpiewamy? - zaproponował blondyn. Prowadzący na nas spojrzeli i się uśmiechnęli.
Prowadzący: O tym samym pomyśleliśmy.
Prowadząca: Z przyjemnością posłuchamy. - wstaliśmy i podeszliśmy na bok gdzie było miejsce przeznaczone do występów. Otrzymaliśmy mikrofony do ręki, a miejsce przy instrumentach zajął mój band. Zespół chłopaków nie przyjechał bo nie kazał im Paul, a że moi byli na miejscu to nam mieli zagrać. Wybraliśmy piosenkę chłopaków "Live While We're Young". Szybko podzieliliśmy kto kiedy śpiewa i zaczęliśmy występ. Piosenka wyszła nam tak jak powinna. Po występie podeszli do nas prowadzący stając z jednej i drugiej strony.
Prowadzący: Wow, jestem pod wrażeniem. Rzeczywiście chłopcy mieli rację mówiąc o twoim głosie. Masz niesamowity dar, gratulacje.
Ja: Dziękuję bardzo.
Prowadząca: Myślę, że już niedługo zrobi się o tobie tak samo głośno jak o chłopakach z One Direction. Życzę ci z całego serca bo masz dar. A teraz dziękujemy wam bardzo.
Ja: Dziekujemy również.
Prowadzący: Naszym i państwa gośćmi byli chłopacy z One Direction i wschodząca gwiazda Majka. Ta dziewczyna zajdzie daleko. Do usłyszenia. - zeszliśmy z wizji. Podziękowaliśmy jeszcze raz i wróciliśmy za kulisy do naszych menagerów.
- Byłaś wspaniała, z resztą tak samo jak chłopcy. - powiedziała Kelly i mnie przytuliła.
- Dziękuję. - powiedziałam. Wzięłam swoją torebkę, wzieliśmy swoje wszystkie rzeczy i ruszyliśmy do wyjścia. Zajechaliśmy pod dom, wraz z chłopakami pożegnaliśmy się z naszymi menagerami i wysiedliśmy. Pokierowaliśmy się do domu. Weszłam do środka od razu idąc do pokoju. Było krótko po 13. Odłożyłam torebkę i postanowiłam się przebrać. Przebrana zeszłam na dół do kuchni. Zastałam w niej tylko mojego chłopaka, a reszta siedziała w salonie.
- Cześć kochanie. - powiedział radosny mój chłopak.
- Hej. Przecież widzieliśmy się jakąś minutę temu. - powiedziałam uśmiechnięta.
- Wiem, ale już się za tobą stęskniłem. Mam dla ciebie propozycje. Zabieram cię dzisiaj do kina. - powiedział i podszedł do mnie, a następnie objął w talii.
- Rozumiem, że nie mam nic do gadania? - zapytałam się śmiejąc.
- No niestety. - odparł.
- Tylko, że musze być wyspana bo jutro o 9:00 mam być już w studio bo zaczynam nagrywać płytę. - powiedziałam.
- Spokojnie, wyśpisz się. Wychodzimy o 18:30, bądź gotowa. Będę czekał w holu. Później pójdziemy na kolację i wrócimy do domu. - powiedział przedstawiając mi plany na wieczór.
- Dobrze, zgadzam się. - powiedziałam. Pocałował mnie, a ja odwzajemniłam pocałunek.
----------------------------------------------
Druga część za nami. Za błędy przepraszam. Podoba się czy nie? Proszę o szczere opinie w komentarzach. Wszystkiego wysłucham bo od tego jesteście aby wyrażać swoją opinie dzięki czemu mi pomagacie doskonalić i też jesteście częścią tego bloga.
W następnym rozdziale:
Wyjście Harry'ego z Majką do kina. Czerwiec i już widać rezultat pracy Majki. Powrót Majki do Polski. Wszystko co będzie się tam działo dowiecie się w następnym rozdziale:)
sobota, 1 czerwca 2013
23. Wywiad cz.1
Następnego dnia miałam jechać z chłopakami na wywiad. Wstaliśmy dość wcześnie rano bo w telewizji mieliśmy zjawić się już przed 9:00. Najedzeni i gotowi wyszliśmy z domu gdzie czekał na nas mały bus z ochroniarzami chłopaków, Kelly i Paul'em. Pod budynek BBC zajechaliśmy po jakiś 25 minutach. Przed budynkiem było pełno fanek chłopaków i paparazzich. No tak, a czego można było się spodziewać. Trochę mnie to przerażało, ale musiałam się przyzwyczajać. Bo gdy moja kariera okaże się wielkim sukcesem jak przepowiada mi Kelly to będzie wokół mnie tak samo wielki szum jak wokół chłopaków. Najpierw wysiedli ochroniarze aby utorować nam drogę. Potem wysiedliśmy my. Harry złapał mnie za rękę i wszyscy razem ruszyliśmy do wejścia budynku. Po drodze chłopcy rozdali trochę autografów i porobili sobie zdjęcia z fanami. Po dostaniu się do środka pokierowaliśmy się za Paul'em. Wjechaliśmy windą na drugie piętro, a tam nami zajęli się już ludzie z telewizji. Najpierw musieliśmy wejść do garderoby, w której makijażystki pokryły naszą twarz pudrem abyśmy się nie świecili w kamerach. Potem wyszliśmy z niej i udaliśmy się w stronie dużego studia gdzie miał odbyć się program, w którym mieliśmy udzielić wywiadu. Nagle pojawili się moi chłopacy z zespołu. Byłam zaskoczona, że są bo w końcu to tylko wywiad.
- Właśnie, Maja. Poprosiłam chłopaków aby przyjechali bo czasem prowadzący mogą cię poprosić o zaśpiewanie twojej piosenki. To spokojnie zgódź się i zaśpiewaj. Będzie to dobra promocja twojej piosenki i ciebie. Dasz radę i pamiętaj, że my jesteśmy obok. - powiedziała i promiennie się uśmiechnęła. Odeszła aby porozmawiać z jakimś facetem, a ja spojrzałam na ludzi, którzy siedzieli na małej widowni w studio. Potem pomyślałam o tysiącach przed telewizorami i poczułam, że słabnę. Byłam przerażona nie tyle wywiadem, ale tym, że czasem będę musiała wystąpić. Niby śpiewałam przed tymi kilkunastoma osobami w klubie jeszcze w Polsce, ale teraz miało mnie oglądać tysiące ludzi przed telewizorami. Poczułam paraliż i Harry to chyba zauważył. Podszedł do mnie i chwycił za rękę.- Kochanie, co jest? - zapytał stając na przeciwko mnie.
- Słabo mi. Nie dam rady. Wywiad jeszcze, ale występ? Nie byłam nastawiona na to po za tym tyle ludzi będzie to oglądać. Nie dam rady. - powiedziałam i spuściłam głowę na dół. Chwycił mój podbrudek i podniósł moją głowę tak abym spojrzała mu w oczy.
- Spokojnie, dasz radę. Jesteś utalentowana jak nikt, na prawdę. Masz niesamowity talent, o którym świat musi wiedzieć. Dodatkowo jesteś mądra, śliczna i wartościowa. Po za tym nie raz będą się zdażały takie sytuacje, że o swoim występie dowiesz się pięć minut wcześniej, ale będziesz musiała wystąpić. Powtarzam ci, dasz radę. Może akurat cię nie poproszą, ale jeśli to zrobią to zgódź się bo warto. Kocham Cię. - powiedział i delikatnie mnie pocałował. Odwzajemniła pocałunek i przytuliłam się do niego, a on przytulił mnie. Poczułam ulgę? Tak, ulgę. Cały paraliż, który jeszcze czułam przed kilkoma chwila zszedł ze mnie całkowicie.
- Dziękuję. Kocham cię. - powiedziałam i krótko go pocałowałam.
- One Direction zaraz zostaniecie poproszeni. Maja, ciebie zawołają później. - odezwał się jeden z mężczyzn znajdujący się za kulisami. Pokiwaliśmy głową, że rozumiemy i czas było zaczynać. Chłopcy się ustawili, a ja stanęłam z boku aby obserwować co zaraz się będzie działo w studiu na żywo. Podeszła do mnie Kelly i też podniosła na duchu. Czułam, że ona tutaj będzie zastępować mi zarówno mamę jak i przyjaciółkę. Oczywiście nie zapomnę ani o mojej prawdziwej mamie, ani o Justynie. Chłopacy zostali zaproszeni do studia. Weszli normalnie jakby mieli rozmawiać z przyjaciółmi. No, ale oni są już wprawieni w tym i przyzwyczajeni do tego. Uściskali dłoń prowadzącej, a później prowadzącego i usiedli na przeciwko nich na kanapie. Zaczął się wywiad:
Prowadząca: Witajcie chłopcy. Miło nam jest was znowu tutaj gościć.
Liam: Witamy. Dziękujemy za to zaproszenie.
Prowadzący: Powiedzcie. Byliście w trasie po Polskich szkołach i wróciliście jakiś tydzień temu. Jak było?
Harry: Fantastycznie, na prawdę. To było nowe doświadczenie. Dosyć, że graliśmy w Polsce to jeszcze występowaliśmy dla ludzi praktycznie w naszym wieku gdyż występowaliśmy w szkołach średnich.
Louis: Bardzo ciepło zostaliśmy przyjęci wszędzie co było wielkim szokiem bo z tego co wiemy to nie wszyscy w końcu nas słuchają. Jednak nikt nie przejawiał złego podejścia za co bardzo dziękujemy.
Prowadząca: Dowiedzieliśmy się, że w ostatniej szkole, a dokładnie Liceum poznaliście młodą dziewczynę. Podobno ma wielki talent i postanowiliście jej pomóc w rozwinięciu kariery. Przyleciała z wami do Londynu, prawda?
Zayn: Zgadza się. Poznaliśmy się w wakacje przypadkiem. Później jeszcze kilka razy sie spotkaliśmy, a potem przyjechaliśmy do szkoły gdzie mieliśmy zagrać ostatni koncert. Tam dowiedzieliśmy się od jednej z nauczycielek, że jedna z uczennic będzie nami się tak jakby opiekować. Pokaże nam miasto, pomoże w próbach i pokaże również szkołę. Kiedy przyjechaliśmy na próbę okazało się, że jest to ta sama dziewczyna, którą poznaliśmy w wakacje.
Liam: Zayn ma rację. Maja, bo tak ma na imię ma niesamowity talent. Podczas naszych prób ona dzielnie siedziała i wytrzymywała z nami. Potem dowiedzieliśmy się, że wraz z klasą przygotowywuje pasowanie dla klas pierwszych, ale to nie ważne. Miała na nim zaśpiewać dwie piosenki. Poprosiliśmy ją aby nam je zaśpiewała. Co prawda słyszeliśmy jak śpiewa podczas wakacji, ale wtedy zaskoczyła nas jeszcze bardziej. Tak narodził się pomysł aby pomóc jej w rozwijaniu swojego niesamowitego talentu.
Prowadzący: Harry, zostaliście parą? Chodzą takie plotki, ale nie zostało to potwierdzone przez was.
Harry: Zgadza się. Jesteśmy parą i jesteśmy bardzo szczęśliwi. Zaczęło to się już w Polsce, ale teraz nie będę opowiadał naszej historii. Wszyscy z chłopakami chcieliśmy jej pomóc, ale chyba to ja najbardziej nalegałem na naszego menagera. - spojrzał na resztę.
Niall: Tak, zgadza się. Chodził za nim i marudził chyba przez trzy dni kiedy Paul w końcu się zgodził byle tylko nie słyszeć jego jęczenia. - zaśmiał sie blondyn z resztą.
Harry: Nic nie poradzę, że jestem w niej zakochany i chciałem jej pomóc.
Prowadzący: Co działo się później? Jak doszło do tego, że wasza wytwórnia się zgodziła oraz rodzice dziewczyny?
----------------------------------------------
Jak wam się podoba pierwsza część? Może być? Opinie jak zawsze zostawiajcie w komentarzach:)
Jak można się domyśleć wyzwaniem Majki podczas wywiadu może być występ. Ale czy odbędzie się? Jeśli tak to poradzi sobie? Tego dowiecie się w drugiej części. Jeśli chcecie aby szybko pojawiła się druga część to zapraszam do komentowania: 10 komentarzy = Druga część rozdziału :)
wtorek, 28 maja 2013
22. "Byłam bardzo podekscytowana."
Minął tydzień naszego wolnego czasu i musieliśmy zacząć 'prace'. W między czasie spotkałam się jeszcze kilka razy z Kelly. Wytłumaczyła mi wprowadzająco jak to mniej więcej będzie wyglądać. Załatwiła mi także nauczyciela, z którym miałam się wszystkiego nauczyć i skończyć szkołę. Jednak to odłożyliśmy na razie na bok. Chłopacy mieli zacząć przygotowania do trasy koncertowej, która miała się zacząć na początku września, a ja miałam dopracować mój debiutancki single oraz zacząć pracę nad debiutancką płytą. Byłam bardzo podekscytowana.
Tego dnia wstałam jak zawsze o 9:00. Wyspana i chętna do pracy razem z ciuchami w ręce poszłam do łazienki. Umyłam się, ubrałam, uczesałam i delikatnie umalowałam. Gotowa spakowałam do torebki telefon, portfel, klucze i jeszcze kilka drobiazgów, a potem zeszłam na dół do kuchni. Dwa dni temu zaczął się kwiecień, a słońce jeszcze ani razu nam się nie pokazało. Weszłam do kuchni, w której zastałam chłopaków. Przywitałam się z nimi i zrobiłam sobie śniadanie. Usiadłam obok mojego chłopaka i zaczęłam konsumować wcześniej przygotowane kanapki. Chłopcy rozmawiali o trasie koncertowej i próbach. Było wydać, że są bardzo podekscytowani. Nie dziwiłam im się. W końcu to ich pierwsza światowa trasa koncertowa. Powinni dłużej odpoczywać po trasie szkolnej w Polsce, ale nie chcieli, a Paul postanowił wykorzystać ich entuzjazm. Jak wcześniej już wspomniałam w trasę mieli jechać dopiero we wrześniu, ale musieli pomału już się szykować i robić próby. Na razie sporadycznie, a w sierpniu już co dziennie. Zjadłam kanapki i musiałam jechać do wytwórni. Chłopacy mieli tam przyjechać dopiero około 14:00. Jednak poprosiłam Lou aby mnie zawiózł na co on się zgodził. Schowałam naczynia do zmywarki i wraz z Tommo wyszliśmy z domu. Wsiedliśmy do jego samochodu, który stał na podjeździe i pojechaliśmy. Pod wytwórnią podziękowałam chłopakowi, wysiadłam z samochodu i weszłam do środka. Wsiadłam do windy, która zawiozła mnie na odpowiednie piętro. Następnie wysiadłam z niej kierując się do biura mojej menagerki, które mieściło się obok biura Paul'a. Zapukałam do drzwi, a gdy usłyszałam słowo oznaczające zgode to weszłam do środka. Przywitałam się z nią i usiadłam na krześle na przeciwko niej.
- Witaj. Jak samopoczucie? - zapytała.- Dobrze, chociaż troszkę się denerwuje. - powiedziałam uśmiechając się lekko. Rzeczywiście byłam podenerwowana chociaż sama do konca nie wiedziałam dlaczego.
- Spokojnie, wszystko będzie dobrze. Zawsze możesz liczyć na mnie i resztę. - powiedziała uśmiechając się promiennie, tym samym podnosząc mnie na duchu. Trochę się uspokoiłam. Wstałyśmy i poszłyśmy do studia, w którym był mój band. Kiedy weszłyśmy akurat coś nagrywali. Przywitałam się z chłopakami całusem w policzek, a potem rzuciłam "Cześć" do Tomasa i Marka. Usiadłam na kanapie aby nie przeszkadzać. Kelly podeszła do nich zaczynając rozmawiać. Okazało sie, że mój band już skończył co miał i teraz ja mogę wejść do pomieszczenia dźwiękoszczelnego aby dopracować mój singiel. Chłopacy usiedli na kanapie, a ja weszłam do środka. Założyłam słuchawki na uszy i stanęłam przy mikrofonie. Nie potrzebowała tekstu gdyż znałam go już na pamięć. Kelly stała koło Marka, który włączył mi podkład. Zaczęłam wsłuchiwać się w melodię i wokal, który już nagrałam. Zaczęłam bawić się głosem aby piosenka wyszła profesjonalnie i chyba dobrze mi wyszło. Oddałam się cała muzyce i co tu dużo mówić. Po skończonym dopracowywaniu piosenki wyszłam z pomieszczenia wracając do reszty.
- I jak? Może być? - zapytałam nie pewnie patrząc na Kelly i dźwiękowców, a raczej jednego bo Tomas gdzieś wyszedł.
- Żartujesz? Pytasz się czy może być? - powiedział zdziwiony Mark i puścił to co nagraliśmy. - Wyszło genialnie. - dodał. Uśmiechnęłam się szczęśliwa, że im się podobało i wyszło jak powinno.
- No moja droga. Właśnie tym singlem zaczniesz swoją wspaniałą karierę, a może już nawet zaczęłaś? - powiedziała Kelly.
- Nie mówmy do przodu bo jeszcze może się nie udać. Jak mówi moja babcia: Nie mów hop zanim nie przeskoczysz. - odparłam.
- Oj tam, oj tam. Ja wierze, że się uda. Mark zgra odpowiednio i wyśle gdzie trzeba, a już w ten czwartek słuchacze The Hits Radio jako pierwsi usłyszą piosenkę wschodzącej gwiazdy muzyki. - powiedziała moja menagerka.
- Żartujesz ze mnie? - zapytałam zaskoczona, że tak szybko to pójdzie.
- Nie żartuję, a teraz idź z chłopakami do sali i zróbcie próbę z tą piosenką. - powiedziała, a ja ruszyłam z chłopakami do sali. Chłopcy zajęli miejsca przy swoich instrumentach, a ja przy mikrofonie. Przećwiczyliśmy piosenkę z kilka razy dla pewności i wyszła nam za każdym razem. Po skończonej próbie do sali weszła Kelly.
- Moja droga należą mi się brawa. - zaśmiała się podchodząc do nas.
- Załatwiłaś coś? Z resztą po co się pytam. Na pewno coś załatwiłaś. - powiedziałam stając na przeciwko niej.
- Właśnie rozmawiałam z Paul'em. Powiedział, że skoro chłopcy mają ci pomóc to może jakiś wspólny występ czy coś takiego. Zgodzisz się? Po za tym chłopacy mają jutro wywiad dla telewizji BBC i prowadzący chcą aby przyszli z tobą. To jak? - zapytała.
- Pytasz się mnie? Przecież to ty jesteś moim menagerem. - powiedziałam zdziwiona. Zawsze myślałam, że to menager załatwia wszystko nie pytając się swojego klienta tylko potem stawia go przed faktem dokonanym. Jednak w mojej sytuacji było zupełnie inaczej co mnie cieszyło.
- No tak bo chcę wiedzieć co ty na to. - powiedziała.
- Ja na to jak na lato. Nie, no żarcik. Zgadzam się. - powiedziałam uśmiechnięta, a w duszy skakałam z radości. Mój pierwszy wywiad już miałam mieć na drugi dzień, a pierwszy występ też miał odbyć się niedługo. Szczęśliwa Kelly poszła poinformować Paul'a, a ja odwróciłam się do chłopaków. Pogratulowali mi sukcesu chociaż jeszcze nie było żadnego, ale podziękowałam. Wyszliśmy z sali kierując się korytarzem do studia. Weszłam pierwsza, za mną chłopcy, a tam spotkaliśmy 1D. Przywitaliśmy się z nimi i usiedliśmy na kanapie. Opowiedziałam chłopakom co wymyśleli nasi menagerowie, a oni się ucieszyli. Zwłaszcza mój chłopak, który od razu mnie przytulił i pocałował w usta. Uśmiechnęłam się do niego, a po chwili w studiu pojawili się nasi menagerowie (Kelly i Paul).
---------------------------------------------
Rozdział 22 za nami. Podobał się? Nic ciekawego się w nim nie działo, ale mam nadzieję, że może być. Jak zawsze proszę was o komentarze ;)
Jak myślicie? Jak wypadnie pierwszy wywiad Majki? Poradzi sobie? Czeka ją też pierwsze wyzwanie w tej branży właśnie podczas wywiadu, ale to w następnym rozdziale:)
Z przyjemnością zapraszam również na moje konto na youtube gdzie umieszczam covery różnych piosenek w moim wykonaniu:) (http://www.youtube.com/user/Klaudia3299) Mam nadzieję, że się spodobają.
Subskrybuj:
Posty (Atom)